
Porównanie
Są momenty, kiedy patrzysz obok siebie…
i widzisz kogoś wyglądającego lepiej. Silniejszego. Pewniejszego.
I wtedy pojawia się cisza.
Patrzysz na swoje ręce.
Na ciężar, który dla innych jest rozgrzewką.
Na drogę, która przed Tobą.
Osiedloszczur też tam był.
Nie był największy.
Nie był najsilniejszy.
Nie był najlepszy.
Ale zrozumiał coś ważnego.
To nie jest ich droga.
To jest Twoja.
Nie rywalizujesz z nimi.
Rywalizujesz z tym, kim byłeś wczoraj.
Każda seria.
Każdy powrót.
Każde podniesienie ciężaru mimo wątpliwości — to zwycięstwo.
Nie musisz być najlepszy.
Musisz być lepszy niż wczoraj.
Osiedloszczur podniósł ciężar.
Ty też możesz.
