Latem nie lubię swojego ciała
(Upał. Przed siłownią. Szczur siedzi na ławce w grubej bluzie z kapturem. Obok przechodzi Lisica z butelką wody. Kilka metrów dalej Nosorożec kończy spokojne cardio.)
(Upał. Przed siłownią. Szczur siedzi na ławce w grubej bluzie z kapturem. Obok przechodzi Lisica z butelką wody. Kilka metrów dalej Nosorożec kończy spokojne cardio.)
(Wieczór przed siłownią.
Szczur siedzi na murku z wodą w ręku.
Lisica opiera się obok o barierkę.
Dzik wychodzi z siłowni z ręcznikiem na ramieniu.)
(Wieczór. Siłownia prawie pusta.
Szczur siedzi zmęczony na ławce, ręcznik na karku. Patrzy w podłogę.)
(Szczur i Dzik siedzą po treningu. Podchodzi Stary Byk z ręcznikiem na ramieniu)
(Byk stoi z boku, ręce w kieszeni. Patrzy na salę. Lekki uśmiech, bardziej ironiczny)
(Szczur siedzi na ławce, po treningu. Cisza. W tle ludzie, ale on jakby obok)
Szczur stoi przy wejściu na sale. Patrzy do środka. Ludzie trenują
(Szczur stoi z boku siłowni, patrzy na innych)
Szczur (odkłada hantle, ciężko oddycha):
– Nie no…
– To jest za trudne.
Osiedloszczur stoi przy lustrze.
Milczy chwilę. Marszczy czoło.