
Boję się oceny
Szczur stoi przy wejściu na sale. Patrzy do środka. Ludzie trenują
Szczur:
– Wiesz co…
– Ja chyba nie idę.
Dzik:
– Czemu?
Szczur:
– No zobacz…
– Każdy coś robi, ogarnia…
– Ja tam będę wyglądał jak debil.
(Dzik patrzy na salę, potem na Szczura)
Dzik:
– Myślisz, że ktoś tu na Ciebie patrzy?
Szczur:
– No pewnie…
– Nowy, nie ogarnia, robi źle…
Dzik:
– A Ty na kogo patrzysz?
Szczur:
– No… na nikogo.
Dzik:
– Bo jesteś zajęty sobą.
Dzik:
– I każdy tu jest dokładnie taki sam.
(Szczur patrzy jeszcze raz na salę)
Szczur:
– Czyli… nikogo to nie obchodzi?
Dzik:
– Obchodzi.
– Ale tylko ich własny trening.
Szczur:
– Czyli ja się tylko nakręcam?
Dzik:
– Najbardziej.
Dzik (mocniej):
– Nikt nie analizuje Cię tak jak Ty sam.
Szczur:
– Dobra…
– To wchodzę.
Największy strach?
"Co pomyślą inni".
A tak naprawdę...
każdy jest zbyt zajęty sobą… żeby myśleć o Tobie.
