
Ja to już mam swoje lata
(Byk stoi z boku, ręce w kieszeni. Patrzy na salę. Lekki uśmiech, bardziej ironiczny)
Byk:
– No fajnie tu macie…
– Ale ja to już mam swoje lata.
(Szczur odwraca się do niego)
Szczur:
– Też tak myślałem.
Byk (z lekkim uśmiechem):
– No ale Ty młodszy jesteś.
Szczur:
– W głowie może tak.
– W ciele… niekoniecznie.
Byk:
– No wiesz…
– Kiedyś to człowiek miał siłę…
– Teraz to już inaczej.
Szczur:
– A co się zmieniło?
Byk:
– No… wszystko.
– Praca, zmęczenie, życie…
(Szczur kiwa głową)
Szczur:
– U mnie też.
Byk:
– Dlatego mówię…
– to już nie ten moment.
Szczur:
– A kiedy był?
Byk:
– No… może kiedyś, z 10 lat temu...
Szczur:
– Kiedyś, było minęło.
(Szczur wskazuje głową na salę)
Szczur:
– Widzisz ich?
Byk:
– No.
Szczur:
– Myślisz, że każdy tu zaczynał młody i w formie?
Byk:
– No… pewnie nie.
(Dzik stoi obok, spokojny, słucha)
Szczur:
– Ja też przyszedłem późno.
Szczur:
– I wiesz co się okazało?
Byk:
– Co?
Szczur:
– Że późno… to i tak lepiej niż wcale.
(Byk patrzy na hantle obok ławki)
Byk:
– Myślisz, że ja jeszcze coś mogę?
Szczur:
– Możesz.
(Dzik lekko kiwa głową — pierwszy raz wchodzi w rozmowę)
Dzik:
– Pytanie nie brzmi "ile masz lat".
Dzik:
– Tylko ile jeszcze chcesz nic nie robić.
(Byk bierze hantle do ręki)
Byk:
– Dobra…
– To spróbuję.
(Szczur uśmiecha się pod nosem)
Najczęstsza wymówka? "Ja to już mam swoje lata".
A ciało nie pyta o wiek… tylko o to, czy zaczynasz.
