
Za późno na mnie...
Za późno na mnie...
(Szczur stoi z boku siłowni, patrzy na innych)
Szczur:
– Wiesz co…
– Na mnie już chyba za późno, za późno zaczynam.
Dzik:
– Za późno na co?
Szczur:
– No na to wszystko…
– Formę, siłę…
– Inni zaczynali dużo wcześniej.
Dzik:
– A Ty kiedy miałeś zacząć?
(Szczur lekko zaskoczony)
Szczur:
– No… nie wiem…
– Kiedyś.
Dzik:
– Kiedyś już było.
Szczur:
– No tak…
Dzik:
– A teraz jest teraz.
Szczur:
– Ale zobacz na nich…
– Każdy lepszy, silniejszy…
Dzik:
– Każdy z nich kiedyś zaczynał.
Szczur:
– Myślisz, że ja jeszcze mogę coś zmienić?
Dzik:
– Możesz.
Dzik:
– Pytanie nie brzmi "czy za późno".
Dzik:
– Pytanie brzmi:
– czy chcesz zostać w tym samym miejscu.
Szczur:
– Nie.
Dzik (lekki uśmiech):
– No to masz odpowiedź.
Szczur:
– Czyli… nie jest za późno?
Dzik:
– Za późno…
– to jest nie zacząć w ogóle.
(Szczur patrzy na hantle… bierze je do ręki)
Szczur:
– Dobra…
– To zaczynam.
(Dzik kiwa głową)
Największa wymówka?
"Za późno na mnie".
A prawda jest taka:
najlepszy moment był kiedyś…
drugi najlepszy jest teraz.
