Latem nie lubię swojego ciała

2026-06-08


(Upał. Przed siłownią. Szczur siedzi na ławce w grubej bluzie z kapturem. Obok przechodzi Lisica z butelką wody. Kilka metrów dalej Nosorożec kończy spokojne cardio.)

Lisica (zdziwiona):
– Szczur...

Szczur:
– No?

Lisica:
– Jest trzydzieści stopni. A Ty siedzisz w bluzie.

Szczur (poprawia rękawy):
– Lubię.

(Lisica patrzy na niego wymownie)

Szczur:
– Nie lubię lata.

Lisica:
– Dlaczego?

Szczur:
– Bo wszystko widać. Brzuch, boczki, ramiona. Wszystko.

Lisica:
– Czyli myślisz, że wszyscy patrzą na Ciebie?

Szczur:
– Tak. 

(W tym momencie obok przechodzi Nosorożec z ręcznikiem na karku.)

Nosorożec:
– O czym gadacie?

Lisica:
– Szczur uważa, że całe osiedle patrzy na jego brzuch.

Nosorożec:
– To zabawne.

Szczur:
– Co?

Nosorożec:
– Bo ja kiedyś myślałem dokładnie to samo.

(Szczur patrzy z niedowierzaniem)

Szczur:
– Ty? Przecież Ty wyglądasz jak czołg.

Nosorożec:
– A mimo to przez długi czas ćwiczyłem tam...

(Wskazuje najdalszy rowerek cardio.)

Nosorożec:
– ...bo nie chciałem, żeby ktoś na mnie patrzył.

Lisica (śmieje się):
– Ty?

Nosorożec:
– No. Myślałem, że wszyscy mnie oceniają.

Szczur:
– I co?

Nosorożec:
– Nic.

Szczur:
– Jak to nic?

Nosorożec:
– Bo okazało się, że każdy był zajęty sobą.

Lisica:
– Dokładnie. Jedna osoba martwi się o brzuch.

Nosorożec:
– Druga o uda.

Lisica:
– Trzecia o wagę.

Nosorożec:
– Czwarta o łysinę.

(Szczur zaczyna się śmiać)

Szczur:
– Czyli wszyscy się przejmują...

Lisica:
– Sobą.

Nosorożec:
– A nie Tobą.

Szczur:
– Czyli przez cały ten czas...

Lisica:
– Sam sobie robiłeś większy problem niż inni.

Nosorożec:
– Najgłośniejszy krytyk zwykle siedzi tutaj.

(Wskazuje delikatnie na głowę.)

Szczur:
– Kurczę...

Nosorożec:
– Co?

Szczur:
– Trochę szkoda tylu gorących dni spędzonych w bluzie.

(Nosorożec i Lisica wybuchają śmiechem.)

Latem bardziej widać nasze kompleksy.
Ale większość ludzi myśli o swoim wyglądzie. Nie o Twoim.
Największe kompleksy często żyją nie w lustrze...

Share